Policjant i żołnierz ruszyli na pomoc kierowcy. Liczyła się każda sekunda
Nagłe pogorszenie stanu zdrowia kierowcy przerwało spokojny postój w pobliżu jednej z siedleckich nekropolii. Około 40-letni mężczyzna dostał drgawek w samochodzie, a wołanie o pomoc usłyszeli policjanci pełniący służbę w okolicy.
Do zdarzenia doszło 31 października przy skrzyżowaniu nieopodal cmentarza na ulicy Janowskiej. Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach byli tego dnia obecni w rejonie cmentarzy. Jeden z nich podszedł do auta i zajął się zarówno bezpieczeństwem pojazdu, jak i jego kierowcy.
Pomoc do czasu przyjazdu medyków
Policjant wyłączył silnik, zabrał kluczyki i zaciągnął hamulec ręczny. Mężczyzna został ułożony w sposób zmniejszający ryzyko zachłyśnięcia. Na miejsce wezwano również zespół ratownictwa medycznego.
Funkcjonariusz i towarzyszący mu żołnierz pozostali przy kierowcy, udzielając mu pomocy i obserwując jego stan. Gdy przyjechali ratownicy, przejęli opiekę nad mężczyzną, którego następnie przewieziono do szpitala.
Policja przypomina, że zadania funkcjonariuszy nie ograniczają się do reagowania na łamanie prawa. Pomagają także osobom w nagłym zagrożeniu zdrowia. Szybkie wezwanie pomocy przez świadka może mieć znaczenie dla zdrowia, a nawet życia poszkodowanego.
Źródło: KMP w Siedlcach – Portal polskiej Policji
